Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
26 postów 1 komentarz

Mazowiecka Wspólnota Samorządowa

MWS - Blog Mazowieckiej Wspólnoty Samorzadowej i Warszawskiej Wspólnoty Samorzadowej. Więcej na www.mws.org.pl i www.wws.org.pl

W sprawie II linii metra byliśmy oszukiwani

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W tygodniach i dniach poprzedzających warszawskie referendum Hanna Gronkiewicz-Waltz gdzie tylko mogła starała się propagować sukcesy swojej administracji. O swoich liczniejszych porażkach aż do niedzieli 13 października godziny 21 milczała jak grób.

Po referendum – co prawda nie osobiście lecz za pośrednictwem swojego urzędnika – Hanna Gronkiewicz-Waltz przyznaje, że wcale nie jest aż tak różowo.

Dwa dni po referendum na posiedzenie komisji infrastruktury pofatygował się dyrektor Biura Rozwoju w Urzędzie Miasta, by powiedzieć, że przedreferendalnym deklaracjom władz miejskich, za pieniądze unijne z budżetu na lata 2014-2020 nie uda się zbudować całej II linii metra, a jedynie po trzy stacje na Targówek i na Wolę.

Do tej sprawy mam trzy uwagi.

Pierwszą zgłaszałem już kilka lat temu, gdy budowa II linii miała dopiero ruszyć. Krytykowałem koncepcję rozpoczynania od centralnej części linii, traktowanej jako oddzielna inwestycja. Optowałem, by od razu wyłaniać wykonawcę na całość II linii, gdyż przy takim całościowym podejściu można uzyskać 15-20% oszczędności. Obawiałem się także – co teraz zdaje się potwierdzać – że jak miasto zacznie od centralnego odcinka to i na nim skończy. Gdy wtedy o tym mówiłem, władze miast twierdziły, że moje oceny nie mają żadnych merytorycznych podstaw.

Druga dotyczy modelu finansowania tej inwestycji. Wielokrotnie zwracałem uwagę, że zostawiłem swoim następcom gotową opracowaną w szczegółach koncepcję budowy II linii metra w modelu partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP). Tylko wykorzystanie prywatnych funduszy dawało gwarancje na zakończenie tej inwestycji w rozsądnym terminie i przy dającym się udźwignąć zaangażowaniu pieniędzy publicznych. Dla Hanny Gronkiewicz-Waltz opracowana koncepcja PPP powinna być tym bardziej wiarygodna, iż przygotowano ją we współpracy z Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju, w którym przyszła prezydent Warszawy była wiceprezesem. I rzeczywiście Hanna Gronkiewicz-Waltz, gdy w 2006 roku ubiegła się o prezydenturę Warszawy, budowę II linii metra w modelu PPP wpisała do swojego programu wyborczego. Niestety, gdy już została prezydentem, całkowicie z tego się wycofała, i poszła na tak zwaną „łatwiznę” próbując finansować budowę metra pieniędzmi z budżetu. Hanna Gronkiewicz-Waltz najpierw deklarowała poparcie dla takiego modelu, by potem całkowicie się z niego wycofać. A efektem tego jest finansowa niewydolność miasta, skutkiem czego – co teraz przyznają urzędnicy pani prezydent – ekipa pani prezydent zbuduje ledwie połowę planowanej i tak potrzebnej II linii metra.

A trzecia odnosi się do zwykłej ludzkiej rzetelności. Nie można akceptować sytuacji, że ledwie kilka tygodni temu, w szczycie kampanii referendalnej, wiceprezydenci Warszawy Michał Olszewski i Jacek Wojciechowicz przekonują, że pieniędzy starczy na całą II linię – od Białołęki i Bródna aż po Chrzanów – by dopiero po referendum przyznawać, jaka jest prawda. To nic innego, jak świadome oszukiwanie mieszkańców Warszawy. Bo gdyby warszawiacy wiedzieli jaka jest prawda – a zwłaszcza gdyby wiedzieli to mieszkańcy zainteresowanych dzielnic – to być może frekwencyjne wyniki referendum wyglądałyby inaczej.

Paweł Piskorski

fot. Sergiusz Kornatowski

www.wws.org.pl

www.mws.org.pl

 

 

 

KOMENTARZE

  • Oszukiwanie Polaków
    Oszukiwanie Polaków jest nagminnie stosowane przez Urzedników.
    To tak jakby było to, kompetycją sportową.
    Urzędnicy prześcigaja się w oszukiwaniu Nas nawet w najbłachszych sprawach.
    Urzędnik Polski NIE MA NIC do POWIEDZENIA odnośnie wlasnych posunięć.
    Urzędnik Polski zawsze ma cos do powiedzenia w sprawach do których nie jest upowazniony.
    Październik 2013 Ochrona Środowiska, nagle pojawia się przy Kąkolowej 81, bez pisma, ot tak po uprzedzeniu telefonicznym w ciągu godziny od telefonu
    Urzędniczka Barbara Szymańska z Urzędu Miastwa Warszawa Wawer, niewiele miała do powiedzenia na temat NIEBEZPIECZNIE POCHYLAĄCYCH się DRZEW nad moim domem z powodu WYSTAWIENIA niezgodnie z przepisami jakie powinno przestrzegać w Wydziale Ochrony Środowiska dla nielegalnego HANGARU dla TESCO przy ul. Patriotów 154.
    Tu Urzędnicy nie widzieli problemu i pozwolili na działce leśnej przy ul. Patriotów 154, wyciąć 13-cie 100 letnich sosen i pozostawili jedną, aby symbolizowała że to jest po dzień dzisiejszy działka leśna.
    Jakiaż wspaniałomyślność !!!!!
    Urzędniczka Barbara Szymańska z Ochrony Środowiska UM W-Wa Wawer, zwróciła uwagę na stan moich balkonów i prawie miała na końcu języka uwagę, że należałoby rozebrać moj 2-piętrowy tylko 30-to letni dom wystawiony dosłownie jak bunkier taki jest solidny !!!!!.
    Pani Szymańska nie zauwazyła, że dom jest w trakcie ocieplania, za to sugerowała , SKUCIE TARASÓW a co za tym idzie budynku !!!!!!
    Pani Szymańska, z Ochrony środowiska niewiele miała do powiedzenia w sprawie zniszczonych przez ich decyzje z 2009 roku drzew na moim terenie, za to zbyt DUZO odnośnie stanu mych tarasów.
    Tak , oszustwo na wielka skalę Ochrony środowiska, więc odwrócić uwagę atakiem na co innego.
    I tak jest ze wszystkim.
    Nagminnie Urzędnicy Nas dołuja, oszukuja, szykanują, a tylko dlatego ŻE POZOSTAJĄ BEZKARNI.
    Co się dziwić grupie Gronkiewicz, która od tylu lat daje "dobry przykład" !!!!!!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930